Łukasz:

W genach po ojcu odziedziczył miłość do chmur i przestrzeni – poprowadziło go to przez drogę paralotniarza, próbował skoków spadochronowych, trochę się wspinał, szalał na rowerach górskich. Z czasem zwolnił tempo i przerzucił się na motocykle. Jazdę motocyklem kocha za poczucie wolności i bliższy kontakt z otaczającym go światem. Potem w garażu odnajduje spokój, relaks i frajdę. Tam też zrobi coś z niczego… albo zepsuje. 😉

Podoba mu się fotografia. Ale taka bez obróbek i ulepszaczy. Czerpie większą satysfakcję ze zdjęcia, które na wyświetlaczu aparatu jest takie samo jak je widzi swoim okiem. Jest wtedy prawdziwe.

Z naszej ekipy to Łukasz jest głosem rozsądku. Odpowiedzialny i rozważny, woli się upewnić i zaplanować niż potem się wściekać na siebie i innych.

Realista, w odpowiednich momentach sprowadza ludzi na ziemię. Choć sam często spogląda w niebo szukając towarzysza, który zawsze tam jest – księżyc. Ma też coś z niepoprawnego marzyciela.

Zaskakujący w najmniej oczekiwanym czasie, jego kolejny krok nigdy nie jest przewidywalny. A w trudnych sytuacjach zachowuje zimną krew i spokój.

Pracowity i wytrwały w swoich przekonaniach z uporem dąży do celu. Wymagający wobec siebie, nic nie robi na pół gwizdka. Prokrastynacja jest mu obca. Może dlatego zawsze brakuje mu czasu.

Jest szybki, biega zdecydowanie lepiej od Moniki. Jeżeli przyjdzie im uciekać przed lwem czy tygrysem, to on dotrze do motocykla by kontynuować podróż, choć już w pojedynkę.

Uwielbia ciasteczka i drapanie, szczególnie po głowie oraz ciepłe podmuchy wiatru.

Nie znosi pośpiechu, przegrywać w gry, głupoty.

Ceni sobie wolność.

W podróżach szuka kontaktu z przyrodą i naturą. Uwielbia bezkresne krajobrazy, gdzie idealną linię horyzontu zaburzają piętrzące się góry. Zawsze powtarzał, że jeśli pojedzie dookoła świata, to tylko motocyklem, a słów na wiatr nie rzuca. W podróżowaniu satysfakcjonuje go przezwyciężanie swoich własnych strachów i słabości.

W życiu kieruje się motto:

„Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.” – Jiddu Krishnamurti

„Wyrusz raz w podróż, a droga stanie się Twoim domem.”

Współtowarzyszka podróży przez życie i świat określa go jako godnego zaufania przyjaciela.

Udostępnij: