Cześć! To my 😉

Kim jesteśmy, skąd się wzięliśmy i co knujemy?

Jesteśmy pasjonatami przygody mieszkającymi w Wielkiej Brytanii. Kilka lat temu „zaiskrzyło” między nami dzięki… świecy motocyklowej (to jest inna opowieść na długi, zimowy wieczór). A połączyła nas wspólna pasja do motocykli, paralotni, gór, adrenaliny, podróżowania i szeroko rozumianej aktywności. 😉 Z wielu niebanalnych hobby, na główny plan wysunęły się dwa i połączyły w podróże motocyklowe. I tak od 6-ciu lat jedziemy razem przez życie na czterech (każdy na swoich dwóch) kółkach.

Mówią, że przełomowe wydarzenia w życiu przewartościowują życie człowieka. Potwierdzamy, że tak jest. To przewrót w naszym życiu spowodował, że na początku w głowach nieśmiało zaszczepiła się myśl, pomysł kiełkował, aż stał się realnym planowaniem! Ruszamy dookoła świata na motocyklach! Nazwa wyprawy „Long Way Home” (Długa Droga Do Domu) jest naszą myślą przewodnią. W lutym 2020 roku zamykamy rozdział życia w Anglii i zjeżdżamy do domu w Krakowie – naokoło, bo przez świat. Zbyt nudno byłoby tak po prostu wsiąść w samolot i przylecieć w 2 godziny. 😉 Czeka nas długa, ale mamy nadzieję, że fascynująca droga.

Podróżowaliśmy już przez rozmaite miejsca, ale dopiero po objechaniu Islandii na dobre uświadomiliśmy sobie to pragnienie. Kraj lodu i ognia zaliczyliśmy Yamahą XT1200Z Super Tenere…  Było epicko! …choć z małym szkopułem. Rola pasażera nikomu nie służyła. Wyrywaliśmy sobie kierownicę z rąk, jeden drugiego pouczał na temat jazdy, odliczaliśmy czas co do minuty w oczekiwaniu na zmianę miejsc. Ogółem jeden wielki chaos! A tam gdzie chaos, szukamy kompromisu. Podjęliśmy więc kroki i wymieniliśmy jedną ciężką maszynę na dwa zwinniejsze KTM 690 Enduro R. Teraz każdy ma swoją własną zabawkę i jest szczęśliwy. 🙂

W podróżach najważniejszy jest dla nas kontakt z nieokiełznaną przez człowieka przyrodą i przestrzenią, która daje nam poczucie wolności. Chcemy zatapiać się w miejsca i kultury, by poznać je takimi jakie naprawdę są. Chcemy spotykać na naszej drodze naszych czytelników i innych pasjonatów, by chłonąć wiedzę od nich, być może zawierać nowe przyjaźnie. Chcemy doświadczać nowych wrażeń, emocji, żyć w zgodzie z rytmem natury, zdobywać umiejętności, radzić sobie w nieoczekiwanych sytuacjach, uczyć się samodzielności, współpracy, odkrywać świat, a przez to i siebie samego.

Cieszymy się, że tu zaglądnąłeś. Wróć, czytaj, komentuj, towarzysz nam w przygotowaniach, a potem w podróży dookoła świata. Może zaplanujesz swoją podróż życia? Jeśli jakiś wpis Cię zainspiruje, bardzo się ucieszymy, że możemy się przyczynić do Twojego kolejnego kroku ku realizacji pragnienia. Przekonamy się, że idea, jaka nam przyświeca, jest słuszna. Wierzymy, że jeśli my, normalni ludzie jesteśmy w stanie spełniać swoje marzenia, to i Ty możesz to zrobić.

Wymówki są i będą zawsze, bo każdy czuje się dobrze w swojej strefie komfortu. My także mamy milion pretekstów, żeby nie jechać. Pierwszy to brak doświadczenia – do tej pory podróżowaliśmy głównie szosowymi motocyklami, dopiero zeszłej jesieni kupiliśmy Enduraki i zaczynamy uczyć się, dość „efektownie”. Drugi wykręt to pieniądze – nie odziedziczyliśmy majątku po prapraprababci, nie mamy również bogatej cioci w Ameryce, która mogłaby nam coś odpalić. Sami zakasujemy rękawy i pracujemy (nie, nie w korporacji). Mechanizm opóźnionej gratyfikacji u Łukasza działa bez najmniejszego zarzutu! Swoją wytrwałością motywuje mnie do tego samego. Rezygnujemy z wielu przyjemności teraz, żeby później odebrać lepszą nagrodę. (…) Milionowa wymówka to fakt, że podróże znamy głównie z cywilizowanej Europy. Nie mieliśmy wiele styczności z odległymi krajami, które pojawią się na naszej trasie. Jak sam widzisz, argumentów przeciw jest dokładnie milion. 😉

A jednak nie powstrzymuje nas to przed zrealizowaniem marzenia, planu. Pewnie, że nie zawsze będzie różowo. Ale wierzymy, że nagroda otrzymana w zamian, warta jest zachodu.

Udostępnij: