Skarpety pod choinkę i inne niespodzianki.

Jednym z czynników, jaki mocno wpływa na działanie układu paliwowego, niezależnie czy w nowszych, czy starszych motocyklach, jest czystość paliwa. Żyjemy w Europie, nie mamy najgorzej. Na świecie jednak bywa różnie z jakością benzyny, bez której podróż nie będzie możliwa. Aby zapobiec przykrym niespodziankom i wydłużyć działanie pompy i wtrysku paliwa, postanowiłem zastosować trzystopniową filtrację.

Filtr wstępnej filtracji, tak zwana „skarpeta”, montowana pod wlewem paliwa, ma odseparować część zanieczyszczeń, które mogłyby przedostać się przez filtr pompy i doprowadzić do jej wcześniejszego zużycia. Nowy filtr zakładany bezpośrednio na pompę paliwa ma większą gęstość oraz podwojoną powierzchnię filtrowania porównując z oryginalnym, montowanym seryjnie. Obydwa filtry zakupiłem od producenta Profill Australia. Co ważniejsze, są wielorazowego użytku – można je wymontować i oczyścić według zaleceń!

Czytając fora, zwróciłem dodatkową uwagę na temat problemów zatykających się wtrysków paliwa w różnych motocyklach. Mam nadzieję, że rozwiązaniem dla tej przypadłości okaże się dodatkowy filtr paliwa wielokrotnego użytku zamontowany przed wtryskiwaczem. Producentem jest Golan Products. Obudowa wykonana jest z aluminium, a sito filtrujące ze stali nierdzewnej. Ma ono zdolność odseparowania zanieczyszczeń powyżej 10 mikronów. Montaż wymagał przeprowadzenia węży paliwowych inną drogą jak wstępnie zakładał producent motocykla, gdyż ze względu na swoje wymiary filtr nie zmieściłby się przed wtryskiem. Mam też szybki i łatwy dostęp do niego w celach serwisowych.

Przy okazji jego montażu wymieniłem jednorazowe obejmy zaciskowe stosowane przez KTM na przewodach paliwowych na obejmy skręcane, wielorazowego użytku wykonanych ze stali nierdzewnej. Dodatkowo na przewód paliwowy, mimo oczywistego wzmocnienia wewnętrznego, nałożyłem taśmę odporną na przecieranie, którą na co dzień stosuje się do zabezpieczenia wiązek elektrycznych w różnych pojazdach. Powód jest raczej wiadomy – ochrona przed czynnikami zewnętrznymi.

zbiorniku paliwa, pomiędzy pompą, a regulatorem ciśnienia znajduje się wewnętrzny filtr, który podczas czynności serwisowych trzeba regularnie wymieniać. Aby się do niego dostać należy wyciągnąć pompę, co wiąże się z demontażem sporej części tyłu motocykla. Następnie potrzeba wysunąć cały zestaw przewodów, kabelków itp. Podczas montażu powrotnego istnieje ryzyko, że wężyk się zagnie, coś się odczepi, nie pozwalając na swobodny przepływ paliwa, co w następstwie spowoduje całą paletę negatywnych odczuć i kilku ku.. i chu… a następnie ponowny demontaż w celu poprawy. Jako, że przed wtryskiem zamontowałem już wspomniany filtr Golan, ten wewnętrzny, w moim odczuciu, nie jest potrzebny. Do tego, by zminimalizować ryzyko zagiętych przewodów, co jest jedną z częstszych komplikacji przy tej czynności, wąż karbowany miedzy pompą, a szybko-złączką zastąpiłem przewodem Cohline 2190.0615 do użytku w zanurzeniu w paliwie. Znacznie sztywniejszy, ale też mniej podatny na zagięcia.

Od razu odpowiadam na hipotetyczne pytanie, które może się nasunąć. Skoro i tak filtr na pompie raz na czas będę musiał wyczyścić, to czemu przy okazji nie wymienić tego wewnętrznego? Powód jest prosty. Do wyciągnięcia filtra na pompie czy też samej pompy wystarczy wykręcić 6 śrub i lekko wysunąć element. Bez konieczności demontażu stelaży, owiewek, tłumika i podnoszenia całego zbiornika do pionowej pozycji. W przypadku wymiany tego wewnętrznego należałoby te czynności wykonać. Nie mówiąc już o kwestii zagiętych przewodów. A to w terenie jest sporym ułatwieniem!

Filtr paliwa aktualizacja

Filtr paliwa aktualizacja 2

Udostępnij:

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.